101 lat jana Pawła II

Autor w
88
101 lat jana Pawła II

Nasz wielki rodak – jeśli nie największy ze słowian – Karol Wojtyła, papież Jan Paweł II, nietuzinkowy święty, gdyby dziś zył miaby 101 lat! A miał się w ogóle nie narodzić… “Jesienią 1919 r. Emilia Wojtyła dowiedziała się od miejscowego ginekologa Jana Moskały, że jest w ciąży. Usłyszała też, że powinna poddać się aborcji, ponieważ porodu najprawdopodobniej nie przeżyje ani ona, ani dziecko. Miała jednak ogromne wsparcie w swym mężu, który poprosił lekarza wojskowego Samuela Tauba o prowadzenie zagrożonej ciąży żony. Taub zgodził się i dopilnował, by dziecko przyszło na świat w terminie, nie zaś jako wcześniak. 18 maja 1920 r. w Wadowicach było wyjątkowo gorąco jak na tę porę roku. Temperatura dochodziła do 30 st. Celsjusza. Emilia z pomocą akuszerki rodziła przy otwartych oknach ich mieszkania. Milena Kindziuk tak opisała tę chwilę: „Gdy zbliżała się siedemnasta, rozległo się bicie kościelnego dzwonu, a potem śpiew Litanii loretańskiej ku czci Najświętszej Maryi Panny. Mieszkańcy Wadowic, jak zawsze w maju o tej porze, uczestniczyli w nabożeństwie majowym. Zbieg okoliczności? Zapowiedź cudu? Bo w tym właśnie momencie dziecko Emilii przychodziło na świat. Rodziła je, wsłuchując się w śpiew litanii ku czci Matki Bożej. Jakby Ktoś w górze w tym porodzie pomagał. Urodził się cudowny chłopczyk. A właściwie chłopak. Był bowiem wyjątkowo duży, silny, zdrowy. I głośno płakał, jakby chciał przekrzyczeć ludzi śpiewających litanię w pobliskim kościele”. Syn był uderzająco podobny do matki, te same rysy i oczy. Chłopiec otrzymał pierwsze imię po swym ojcu, drugie zaś – Józef – mogło odnosić się zarówno do cesarza Franciszka Józefa, jak i marszałka Józefa Piłsudskiego.”

To piękny skrawek historii życia świętego Papieża, papieża, który zmienił oblicze ziemi, Kościoła, poszczególnych ludzi. Papieża, który był blisko ludzkich spraw, papieża dotyku, niezmordowanego pielgrzyma przemierzającego świat, misjonarza świata, współczesnego Mojżesza.

Coż powiedzieć wobec wielkości tak wybitnego pontyfikatu?. Można jedynie wyrazić wdzięczność Bogu za ten dar życia “papieża, który pozostał człowiekiem”. Obok wdzięczności także zostaje odpowiedzialność za całe to dziedzictwo, które nam zostawił. Włączmy się w budowanie żywego pomnika wdzięczności i propagowania Jego nauki w sposób szczególny troszcząc się o młodzież, która on tak bardzo kochał, a która dzisiaj ucieka nam z Kościoła, bo to właśnie w niej widział i wiosnę i przyszłość Kościoła! Pomóżmy budować im w sobie i wokoł siebie cywilizację życia!

54321
(11 głosów. Średnia 4.91 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *