Babcia!

Autor w
147
Babcia!

Pamiętam kiedyś wypowiedziane słowa, które utkwiły mi mocno w pamięci: “babcia jest jak Jezus, jej miłość uzdrawia”. Oj tak, to prawda. Ten, kto ma lub miał babcię nieraz się o tym przekonał. Kobieta-orkiestra, mistrz kuchni, który nie bierze do wiadomości, że “nie jestem głodny”, albo “już się najadałem”, wręcz przeciwnie mówi: “jedz, jedz tak słabo wyglądasz”. Babcia, która jest pełna czułości, miłości, dobrego słowa. Babcia, która dba żeby było ci ciepło – na sercu i dosłownie, a to skarpetki udzierga, a to szalik na drutach zdrobi. Babcia, która w oknie zza firanki wygląda kiedy przyjdziesz. Babcia, która choć nie ma facebooka pamięta o Twoich urodzinach. Babcia, która daje ci pieniądze, a ty udajesz, że ich nie chcesz. Bacia… niezawodna, niezastąpiona. Dziś serce me biegnie na cmentarz do babci Moniki i Teresy co już w niebie placki ziemniaczane Jezusowi smażą i gofry, i gołąbki, co nikt takich nie potrafi.  Wierze, że rozpieszczają niebo, tak jak mnie kiedyś. I rozdają miłośc, która zawsze dodawała skrzydeł. Były jak konfesjonał, umiały trzymać sekret, gdy było źle, umiały pocieszyć lepiej od proboszcza, a i nauki były o niebo lepsze! Pokuty brały na siebie…takie były! Dziś całuje te spracowane ręce i serce raz jeszcze, klękam przed nimi jak przed tabernakukum bo wiem, że w nich był Jezus, najbardziej widoczny…

54321
(11 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *