bierzesz czy nie?

Autor w
164
bierzesz czy nie?

(Mt 16,24-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Jezus jest słaby w reklamie. Nie umie się dobrze zareklamować, żeby Go “kupili”. Dziś mówi o krzyżu! Ale mi też zachęta! Kto chce dziś brać jakiś krzyż, jakiś cieżar? Po co coś dźwigać? Każdy chce iść bez balastu, lekko, bez obciążenia, a już na pewno bez krzyża bo to obciach i średniowiecze! Ludzie idą dzisiaj na łatwiznę, na skróty, jednocześnie jest to pewnie droga prowadząca ku przepaści, bo każdy z nas czy chce czy nie “coś dźwiga”. Dźwiga swoją przeszłość, swoje błędy, grzechy. Ktoś dźwiga swoje ciało udręczone namiętnościami, ktoś dźwiga swoj nałóg – alkoholizm, narkotyki, hazard. Tamten dźwiga chorobę, tamtego dźwiga wózek inwalidzki. Inny dźwiga małżeństwo, które wisi na włosku. Jeszcze inny dźwiga zdradę po której nie może się pozbierać, a jeszcze innym dźwiga ciężką pracę i fatalną w niej atmosferę! Mamy krzyże. Każdy swój, mniejszy lub większy… Może nas to przytłaczać, przybijać, ba, może nawet nie raz zdarzy się upadek. To jest życie! Chodzi o to, żeby się nie poddawać, nie udawać, że nie ma problemu. Trzena wziąć to na klatę czy na barki ! Z Nim dojdziemy, choć umęczeni, upoceni dojdziemy do końca życia by tam zacząc je na nowo!

54321
(13 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *