bożek pieniądza...

Autor w
138
bożek pieniądza...

Wielkim zaś zyskiem jest pobożność wraz z poprzestawaniem na tym, co wystarczy. Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie, i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni. A ci, którzy chcą się bogacić, wpadają w pokusę i w zasadzkę oraz w liczne nierozumne i szkodliwe pożądania. One to pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest chciwość pieniędzy.(1 Tm 6,2c-12)

Współczesny człowiek lubi liczyć zyski i straty, a w szczególności te pierwsze, apetyt rośnie w miarę jedzenia, a więc rodzi się chęć więcej i więcej. Człowiek lubie mieć – pięniążek, sławę, władzę, podziw. Często gubi się w tym wszystkim i zapomina by bardziej “być” niż “mieć”. Patrzy tylko w kierunku opłacalności, jeśli coś nie opłaca mu się zostawia to. Chciwość staje się jego siostrą bliźniaczką, im więcej ma, tym bardziej chciwy, pycha zastawia na niego pułapkę, wpada w nią szybko. A przecież tak bardzo niewiele potrzeba do życia i przeżycia. Człowieka los jest w rękach Bożych, a nie w “rękach” pieniądza, ale czasem ten drugi staje się bożkiem zajmując miejsce prawdziwego Boga. Czy to znaczy, że bogaci i majętni już na samym starcie są skreśleni? Oczywiście, że nie. Mają szansę pomocy tak wielu innym biedniejszym, muszą tylko mieć szeroko otwarte serca i portfele…

54321
(14 głosów. Średnia 4.93 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *