chcę widzieć!

Autor w
222
chcę widzieć!

(Mt 9,27-31)
Gdy Jezus przechodził, szli za Nim dwaj niewidomi, którzy głośno wołali: „Ulituj się nad nami, Synu Dawida”. Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić”? Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie”. Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech się wam stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie”. Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Można mieć oczka i to piękne nawet, ale mimo to nie widzieć! Nie widzieć tego człowieka obok, potrzebującego, biednego, smutnego, przygnębionego, utrudzonego chorobą, życiem. Można go z premedytacją omijać. O jakże zaślepione i zauroczone musi być serce sobą, jakże pyszne i narcystyczne! Jezus dziś uzdrawia wzrok dwom niewidomym, oby i nam w tym adwencie uzdrowił oczy. Byśmy widzieli wyraźniej, dalej i mocniej. Może się załapiemy… jeśli mamy wiarę oczywiście…Straszne jest niewidzieć , ale jeszcze straszniejsze jest mieć oczy i udawać, że się nie widzi…Kto nie widzi człowieka obok, ten nigdy też nie zobaczy Boga… A Mały Książe powie: “Dobrze widzi się tylko sercem, najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”…

54321
(11 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *