Dokąd idziesz?

Autor w
329
Dokąd idziesz?

(Łk 9, 57-62)
Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: “Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: “Lisy mają nory i ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. Do innego rzekł: “Pójdź za Mną”. Ten zaś odpowiedział: “Panie, pozwól mi najpierw pójść pogrzebać mojego ojca”. Odparł mu: “Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże”. Jeszcze inny rzekł: “Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu”. Jezus mu odpowiedział: “Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje “słomiany zapał” tych, którzy chcą “NIBY IŚĆ”. A co potem się okazuje, że szybko rezygnują, bo chcą iść po swojemu nie po Bożemu. Na początku piękne kwieciste deklaracje “ach, och”, a potem lipa. Wycofanie. Deklaracje mało znaczą, czyny, konkretne czyny, a nie “czcza gadanina”. Wielu ludzi przewinęło się w moim życiu, różnych, zazwyczaj pięknych, szlachetnych ale też tych świeckich “wilków w owczych skórach”. Deklarowali niewiadomo co, i na tym “niewiadomo co” się kończyło. Poszli za… sobą i swoimi pomysłami na życie. Nie byli jeszcze na tyle dojrzali by iść konkretnie za NIM.  Bywa. Jezus na siłę nie chce nikogo zatrzymać, absolutnie, to nie Jego “bajka”. Nie to nie. Jeśli jest coś dla Ciebie ważniejszego niż wiara, Jezus to idź/ Pytanie tylko: dokąd ty idziesz?

54321
(16 głosów. Średnia 4.81 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *