egzorcyzmował serca...

Autor w
98
egzorcyzmował serca...

(Łk 6, 27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: “Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty…

W tym względzie mistrzem dla mnie był ks. Jerzy, to był gość, który “rozwalał system” zła! Dosłownie! Bardzo mi się podobał kiedyś jeden wpis, który mówił o tym, że ksiądz Jerzy egzorcyzmował serca, w jego obecności nawet najtrwadsze serca topniały… Ludzie po spotkaniu z Nim wychodzili inni.

Popiełuszko nie potrafił jednego: On nie umiał nienawidzieć, nawet tych, którzy nie raz życzyli mu śmierci, zastarszali go. Ile razy dostawał telefony: “ty k….. zginiesz”. On był jednym wielkim strachem, depresją, choć nie pokazywał tego po sobie, był wykończony psychicznie tymi wszystkimi wydarzeniami, które podcinały mu skrzydła i…serce. On zawsze powtarzał, że nie walczy w ludźmi, ale z ofiarami zła, którymi oni się stali. Jerzy uciekał przed nienawiścią, żeby ona nie zatruła mu serca i udało mu się. Zwyciężał zło dobrem, wiedział, że to jest najpotężniejsza broń. To był człowiek, który miłował! Nie przeklinał,  nie oczerniał, ale MIŁOWAŁ. To był program Jego życia! A jaki jest mój program?

54321
(8 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *