i tak źle i tak niedobrze!

Autor w
61
i tak źle i tak niedobrze!

(Łk 7, 31-35)
Jezus powiedział do tłumów: “Z kim mam porównać ludzi tego pokolenia? Do kogo są podobni? Podobni są do dzieci przesiadujących na rynku, które głośno przymawiają jedne drugim: „Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wy nie płakaliście”. Przyszedł bowiem Jan Chrzciciel: nie jadł chleba i nie pił wina; a wy mówicie: „Zły duch go opętał”. Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije; a wy mówicie: „Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników”. A jednak wszystkie dzieci mądrości przyznały jej słuszność”.

Można krótko podumować tę Ewangelię; “i tak źle i tak niedobrze”. Są ludzie – może obok nas, może my nimi jesteśmy? – którzy ciągle są na nie. Nie bo…nie – to hasło ich życia! Oni nawet oddychając są na nie! Nie wiadomo co by zrobić, można stanąć na głowie, a oni są ciągle niezadowoleni, ciągle szemrają, ciągle żyją w wiecznym maraźmie.  Widzą świat i ludzi w czarnych kolorach, inne kolory dla nich nie istnieją! Nie dogodzisz im “za Chiny”, no po prostu nie da się. Męczące jest takie życie z takim człowiekiem, mega męczące. Takie osoby wysysają z nas życie, energię, po 5minutowym  spotkaniu z nimi czujesz się jakbyś trzy tony węgla przerzucił. Spotkanie z nimi są destrukcyjne, nie podnoszą, wręcz przeciwnie… Co robić? Pewnie modlić się za nich i… uciekać przed nimi, “tam, gdzie pieprz rośnie”!

54321
(7 głosów. Średnia 3.71 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *