Józefina...i Jezus!

Autor w
155
Józefina...i Jezus!

Pierwsza Komunia święta to zawsze wielkie wydarzenie. Dla rodziny, rodziców, najbliższych, przyjaciół a szczególnie dla dziecka. Pamiętam jak kiedyś u znajomych ich synek zapytał swojego tatę, kiedy on w końcu będzie mógł jeść tego Pana Jezusa, bo wszyscy jedzą a on nie. Wszscy wybuchnęli śmiechem, a mały brzdąc odpowiedział: i co w tym śmiesznego… i wtedy nastała cisza…

Pogoda cudna, słońce uśmiecha się do Józefiny. Rzucewo, piękny zamek, wszystko tonie w zieleni, niedaleko morze, widoki jak z widokówki. Widać i słychać tu Boga. I ona. Niepozorna, krucha, delikatna, powabna, piękna dziewczynka o długich jasnych włosach, troche zadzierająca nosa, pewnie po mamie 😉 Z szerokim uśmiechem na twarzy. Ubrana w piękną skromną białą sukienkę i z czystym sercem. Niby taka sama jak zawsze, ale inna… Przywitałem się, przytuliłem, i w jej oczkach zobaczyłem Jezusa Euchystycznego. To było niesmowite! Taki Jezus może być widoczny tylko w niewinnym dziecku.

Renatka i Roman. Rodzice. Pełni miłości, czułości, troski. Roman wzór pracowitości, tytan pracy, śmieje się, że nie będzie miał czasu umrzeć. Ojciec i mąż zatroskony o swoją rodzinę, żeby wytarczyło do ostatniegoW nim sprawdzają się te słowa: “Jeśli mówisz, że kochasz – zapomnij, że jesteś”. Cały on. Myśli o drugich, o sobie zapomniał. Zawsze z optymizmem, zawsze pełen nadziei, mocno zakotwiczony w Bogu, zazdroszczę mu po cichu tej wiary. Pamiętam jak dziś, gdy mówił o swoim nawróceniu, jak kupił za ostatnie grosze Pismo Święte. Boży wariat!

Renatka. Kobieta rządząca i elegancka. Może i Roman jest głową, ale Renatka szyją, która tą głową porusza. Jedna wielka emocja 😉 Pełna miłości. Z wielkoma znakami zapytania względem świata, Boga, wiary…Szczera, czasem do bólu. Kobieta o pięknym i wielkim sercu, nie tolerująca zakłamania i fałszu. Pesymistka, ale nie poddająca się. Szukająca Boga każdego dnia. Starsza siostra z wrażliwą duszą.

Jest jeszcze Rozalka, starsza siostra Józefiny. Panna na wydaniu, strojna i pełna uśmiechu, trochę nieśmiała – co dodaje jej uroku.

Jednym słowem Rodzina przez wielkie R. Boża rodzina. Przyjaciele. Ci z prawdziwego zdarzenia! Mam szczęście w życiu do dobrych ludzi. Oni uczą mnie jak żyć piękniej i lepiej. Niech Pan im błogosławi!

54321
(8 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *