kurdupel i jezus....

Autor w
148
kurdupel i jezus....

(Łk 19, 1-10)
Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: “Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu”. Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy widząc to szemrali: “Do grzesznika poszedł w gościnę”. Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: “Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie”. Na to Jezus rzekł do niego: “Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło”.

Przechlapane miał w życiu ten Zacheusz. Żal go trochę. Co z tego, że miał kasy jak lodu, dorabiał się na ludzkiej krzywdzie, ściągał podatki. Kto lubi tych, którzy ściągają podatki? Idzieszt do urzędu i słyszył suche bezemocjonalne frazy: “proszę wypisać to i tamto, tu podpisu nie ma, źle wypisane, jeszcze raz” – pani niezbyt uprzejma siedzi i się wymądrza. Mam koleżankę, która pracuje w policji skarbowej, musi wypiswyać mandaty, ludzie jej “nienawidzą”. Taki ci los! Zacheusz na dodatek był kurduplem, maił kompleks na tym punkcie, wszyscy patzryli na niego z góry… Któż z nas nie jest zakompleksiony? A to nos krzywy, a to uzębienie nie to, a to łysienie, a to za gruby, a to za chudy, a to zeza ma, piersi za małe itd… Miliony kompleksów, które wbijają nas w ziemię.

Ludzie patrzyli na Zacheusza z wyższością. W ich spojrzeniach była zazdrość, zawiść, pewnie życzenie wszystkiego najgorszego, była pogarda, był osąd. I NA TO WSZYSTKO PRZYCHODZI JEZUS! On patrzy na Zacheusza zupełnie inaczej. Spojrzenie Jezusa jest pełne miłości! On widzi w nim człowieka pogubionego, ale godnego miłości, spragnionego kochania! I zatrzymuje się u niegeo w domu! “U takiego!!!” – szemrają ludzie. Tak, u takiego! Grzesznik to nie zaraza. Bóg kocha trudne przypadki. On ma szczęście do trudnych przypadków! Te odwiedziny zmieniają życie celnika totalnie. Rozdaje kasę, przeprasza. Jezus pochwala jego zachowanie.

Jesteś trudnym przypadkiem? Pewnie tak! Ciesz się, masz szansę, że Jezus zechce zatrzymać się u Ciebie!

54321
(22 głosy. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *