Lament Pisma świętego!

Autor w
83
Lament Pisma świętego!

W ciągu roku przeżywamy różne dni: dzień kota, dzień czekolady, dzień pocałunku, dzień mokradeł, dzień sprzątania biurka, dzień baterii, dzień babci, dziadka, kobiet, mężczyzn, itd. Czasem zdaje się, że dni absurdu i bezsensu też można “czcić” czy też “świętować”. Kościół ma także swoje dni, swój kalendarz, liturgiczny. Przemyślany, przemodlony. Są tam dni ku czci świętych, mniej lub bardziej znanych, ale także tygodnie modlitw za różnych ludzi, itd. Teraz obchodzimy tydzień biblijny, żeby bardziej przylgnąć do Słowa, żeby uświadomić sobie wartość Słowa w życiu wierzącego. Niestety kiepsko znamy Biblię, a co za tym idzie kiepsko znamy Jezusa, tak wybiórczo, po łebkach… Lament nieczytanej Biblii w chrześcijańskich domach trwa…Niejeden “wierzący” wyprawił Biblii cichy pogrzeb. Głęboko zakopana w innych książkach, szufladach, półkach nie ma szans się wydostać. I nie ma szans nas przemienić… Ks. Wons zachęca “Czytajcie Biblię, ona naprawdę dobrze robi na oczy”. I na oczy i na serce, otwiera je na Boga, drugiego człowieka. Chociażby mały fragment każdego dnia przed snem, kilka linijek? Pódziemy spać “inni” i “inni” wstaniemy, bo Słowo pracuje w nas… nawet wtedy gdy śpimy. Ja czytam Słowo, ale n czyta także i mnie, moje życie. Warto odszukać, odkurzyć i na nowo odkryć skarb, który mamy w domach! Biblio, Ojczyzno moja….

54321
(6 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *