memento mori!

Autor w
97
memento mori!

“Prochem jesteś i w proch się obrócisz” – te słowa człowiek w swoim życiu słyszy podczas każdej środy popielcowej, te słowa także padną w dniu jego pogrzebu. To przerażające słowa! Jestem prochem, czyli znaczę tyle co nic, jestem kruchy, strasznie kruchy! Boję się siebie. Taki słaby jestem, takie nic, taki proch. Te słowa powinny odstraszać, a dziś tylu ludzi przyjdzie do świątyni by je usłyszeć.  Ksiądz mi dzisiaj posypie popiół na głowe, a ja pobożnie ją schylę, posypie mi trochę popiołu tak jak rzuca się trochę ziemi na trumnę. Wymowne. Mam myśleć o śmierci, przemijaniu, nie tylko o przyjemności i tym co jest doczesne. Post to uzdrowienie myślenia. Albo się poddam , albo nadal będę chory.

“Prochem jesteś” – ksiądz mnie nie obraża, ja mam swoją godność. Nie kochany, nie jesteś dzisiaj papieżem, ekscelencją, kanonikiem, prałatem – jesteś PROCHEM! Nie jesteś prezydentem, burmistrzem, wójtem czy sołtysem – jesteś PROCHEM. Nie jesteś dyrektorem, nauczycielem, magistrem, doktorem- jesteś PROCHEM. Dzisiaj każdy jest prochem! Dobrze, że jest taki jeden dzień w roku, gdzie ktoś mi powie prawdę. Bez wazeliny, bez słodzenia, bez wierszyków i kadzidła, bez tej całej otoczki. Dobrze, że ktoś da mi w pysk tak od serca! Może się obudzę…

54321
(15 głosów. Średnia 4.27 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *