nasienie miłości...

Autor w
256
nasienie miłości...

(Mk 4,26-34)
Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy nasienie kiełkuje i rośnie, on sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. A gdy stan zboża na to pozwala, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. 

Bóg w nas rośnie… Czy jemy, czy śpimy, we dnie i w nocy, ON w nas rośnie. Rośnie szczególnie wtedy, gdy jest w nas miłość. Można powiedzieć, że miłość “podlewa w nas” Boga, natomiast jej brak GO niszczy, bez niej ON i my jednocześnie usychamy. Ktoś kiedyś powiedział, że “żyć bez miłości to jak przyciąć ptakowi skrzydła”. Poszedłbym dalej, i powiedział, że brak miłości podcina Bogu serce. Mamy siać miłość, wszędzie tam, gdzie ON nas postawi. Dotykać każdego człowieka czułym promieniem miłości. Każdy człowiek jej pragnie, za nią tęskni. Wielką światową epidemią jest brak miłości, wirus obojętności zaraża ten świat i czyni go nieczułym, zimnym a w konsekwencji podłym! Bóh wrzucił w nasze serce nasienie miłości, trzeba pielegnować, żeby rosło i urosło sięgając jak najwyżej nieba…Bo kto kocha, ten już znalazł się niebie!

54321
(11 głosów. Średnia 4.73 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *