Nic na siłę...

Autor w
145
Nic na siłę...

(Mk 6, 1-6)
Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: “Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: “Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Jezus NIGDY, NIKOMU, NICZEGO nie narzucał! Ma to do siebie, że jest wolny i wolność człowieka szanuje, nawet kosztem odrzucenia Go, wzgardzenia Nim, taki jest Bóg! Czy tylko wtedy wśród swoich czuł się niezrozumiany? Oczywiście, że nie. ON do końca świata będzie niezrozumiały przez wielu, wielkich i małych, bogatych i biednych, taki jest los Boga… Będą o NIM wątpić i próbować wmówić światu, że wcale Go nie było, że to pobożna baśń i tyle. Możemy się zastanawić czy Jezusowi było przykro z tego powodu? Komu by nie było?! Jeśli ktoś odrzuca miłość to raczej do przyjemności to nie należy, sami o tym wiemy. Ile razy nas odrzucono, o nas powątpiewano, można powiedzieć, że przeżywamy historię Jezusa na sobie i w sobie.

Jaka była “taktyka” Jezusa na to wszystko? Czy obłożył ich klątwą, ekskomuniką? Czy poleciał w stronę niedowiarków “stek nienawiści”, bluzgi, wulgaryzmy? Nie! To nie Jego styl! Po prostu ODSZEDŁ DALEJ i “obchodził okoliczne wsie i nauczał”. Dalej robił swoje! Nie użalał się nad sobą, nie płakał, nie panikował, szedł dalej NAUCZAĆ! Nauczał w wolności, kto miał otwarte serce na tę naukę przyjmował ją!

Wniosek jeden: nic na siłę! Ewangelizuj przykłądem życiem, nie wciskaj na siłę Boga i wiary, nie walcz “ogniem i mieczem”, bo to bez sensu,  pozostaw wolność tak jak zrobił to Jezus! Żyj Ewangelią, przynajmniej sytaraj się. I czyń cuda! Tak! Jak najwięcej cudów! Umiesz to robić! To ich przyciągnie do Niego! Jak to zrobić? Kochaj! Miłość to największy cud! Nie oszczędzaj się w tym względzie!

54321
(14 głosów. Średnia 4.71 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *