Odrzucenie!

Autor w
146
Odrzucenie!

(Łk 14,15-24) 
Gdy Jezus siedział przy stole, jeden ze współbiesiadników rzekł do Niego: „Szczęśliwy ten, kto będzie ucztował w królestwie Bożym”. Jezus mu odpowiedział: „Pewien człowiek wyprawił wielką ucztę i zaprosił wielu. Kiedy nadszedł czas uczty, posłał swego sługę, aby powiedział zaproszonym: “Przyjdźcie, bo już wszystko jest gotowe”. Wtedy zaczęli się wszyscy jednomyślnie wymawiać. Pierwszy kazał mu powiedzieć: “Kupiłem pole, muszę wyjść, aby je obejrzeć; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego”. Drugi rzekł: “Kupiłem pięć par wołów i idę je wypróbować; proszę cię, uważaj mnie za usprawiedliwionego”. Jeszcze inny rzekł: “Poślubiłem żonę i dlatego nie mogę przyjść”. Sługa powrócił i oznajmił to swemu panu. Wtedy rozgniewany gospodarz nakazał słudze: “Wyjdź co prędzej na ulice i zaułki miasta i wprowadź tu ubogich, ułomnych, niewidomych i chromych”. Sługa oznajmił: “Panie, stało się, jak rozkazałeś, a jeszcze jest miejsce”. Na to pan rzekł do sługi: “Wyjdź na drogi i między opłotki i zmuszaj do wejścia, aby mój dom był zapełniony. Albowiem powiadani wam: Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty”.

Każde odrzucenie, niedocenienie jest bolesne. Ktoś nie docenia naszej pracy, naszego starania się, nie docenia tego ile serca wkładamy w sprawy w które się angażujemy. To przykre. Często zachowujemy się podobnie względem Boga. Odrzucamy Go, nie doceniamy, traktujemy obojętnie, bez jakichkolwiek uczuć. Jezus mega się stara, zaprasza nas codziennie do przyjaźni ze sobą, zaprasza nas na tę wyjątkową ucztę. My jednak jesteśmy mistrzamy w wymawianiu się, kombinujemy jak się da, sypiemy z rękawa różnymi wykrętami. Ilu ludzi tak usprawiedliwia swój brak modlitwy, brak obecności na niedzielnej mszy św., w ogóle brak czasu na życie duchowe! Jezus dwoi się i troi by uszczęśliwić człowieka, a ten w podziękowaniu ma Go gdzieś. Tragiczne są słowa: “Żaden z owych ludzi, którzy byli zaproszeni, nie skosztuje mojej uczty”. Brzmią jak wyrok. Człowiek sam sobie gotuje los bez Boga i przez grzech zamyka sobie drogę na ucztę. Nie ma prawa nikogo winić, no chyba że siebie. Być może przyjdzie taki czas, że człowiek ów przyjdzie “po rozum do głowy”!
54321
(14 głosów. Średnia 4.79 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *