Ognisko...

Autor w
364
Ognisko...

Wczoraj zrobiła się medialna „burza”, bo przecież media są specjalistami od robienia „burz” i przedstawienia wszystkiego tak jak oni to chcą i jak im jest na rękę – czyli zawsze na sposób wielkiej sensacji. Mam wrażenie, że oni tylko polują na takie różne smaczki, szczególnie związane z księżmi… Ale ad rem. O co chodzi? Otóż jeden ze znanych i fajnie działających księży na rekolekcjach w Gdańsku kazał znieść do Kościoła wszystkiego rodzaju książki związane z magią, okultyzmem, posążki, maski itd., i potem je wszystkie spalił na ognisku, jako znak zerwania z tym co mogłoby rzekomo zaszkodzić wierzącemu. Pewnie intencja księdza była dobra, ale już sama forma koślawa, nieudana i niepotrzebna. Nawet powiedziałbym, że trochę średniowieczna i wywołująca wielu dziwnych uśmieszków w stronę, jak to pisali, „kościelnego ciemnogrodu”.

Ktoś słusznie napisał, że „Kościół mnie nauczył, że jedyne ognisko na placu przed kościołem to to, od którego zapala się paschał – symbol Zmartwychwstałego, który jest większy od wszelkiego zła”. I tyle w tym temacie, po co dalej to ognisko rozpalać…

Natomiast jeśli chodzi o czytanie Harrego Pottera i innych tym podobnych, jeszcze raz podkreślam, nie jest w tym nic złego, tak jak z horrorami, kryminałami itd. Materia sama w sobie zła nie jest!!! Zresztą mówi Biblia: „nawet jeśliby co zatrutego wypili nie będzie im szkodzić”! Jesteśmy chronieni jako wierzący parasolem Bożej łaski. Jeśli mamy wiarę to ona może wszystko!  Wierzącym należy odrzucać wszelką magię, okultyzm, spirytyzm, ODRZUCAĆ, nie palić! My wierzymy w Boga, a nie wróżki czy inne tego typu podobne. Natomiast trzeba mieć też zdrowy dystans, żeby nie przeginać i wszędzie nie wiedzieć diabła. No i żeby nie dawać pożywki innym do wykpienia naszej wiary!

54321
(11 głosów. Średnia 4.73 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *