prawa i nakazy!

Autor w
209
prawa i nakazy!

(Pwt 4, 1. 5-9)
Mojżesz powiedział do ludu: “A teraz, Izraelu, słuchaj praw i nakazów, które uczę was wypełniać, abyście żyli i doszli do posiadania ziemi, którą wam daje Pan, Bóg waszych ojców. Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w kraju, do którego idziecie, by objąć go w posiadanie. Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach, powiedzą: „Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny”. Bo któryż wielki naród ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? Któryż wielki naród ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję? Tylko się strzeż bardzo i pilnuj siebie, byś nie zapomniał o tych rzeczach, które widziały twe oczy, by z twego serca nie uszły po wszystkie dni twego życia, ale ucz ich swych synów i wnuków”.

Prawa i nakazy. Ktoż je lubi? Wiekszoś za nimi nie przepada, bo jak mówią ” ograniczają naszą wolność”, “nie pozwalają na więcej”. Otóż to, owo “więcej” może być niebezpieczne jeśli czowiek nie zna granic, albo te granice mu się nie rozmywają. Granice są po to, żeby ich nie przekraczać bo źle dla człowieka to może się skończyć i… kończy się.

Bóg wyznacza człowiekowi granice! Tak jak ojciec wyznacza granice dziecku: tego nie wolno, tak się nie robi itd. A kimże On jest, żeby wyznaczał nam granice? – ktoś zapyta. Odpowiedź jest krótka – Bogiem! Daje nam prawa i nakazy żeby nasze życie było uporządkowane, tylko wtedy będzie miało sens i przynisenie pokój. Człowiek w swym sprycie umie omijać zakazy wszelkiej maści, łamie je i jest w tym mistrzem. I tym samym sam unieszczęsliwia siebie i świat. No bo przecież sakramentalne “ja wiem swoje”, “wszystko mi wolno” i temu podobne stwierdzenia stawiają go wyżej jakiegoś tam Boga. Bóg zna się na człowieku, człowiek na Bogu niestety nie i na wielu rzeczach także nie, ale dalej będzie udał, że “pozjadał” wszystkie rozumy. Kończy się zawsze tak samo – tragicznie. Współczesny człowiek sam dla siebie jest panem i bogiem i sam sobie wybiera co dobre i łze, czego chce przestrzegać, czego nie. Wyjmuje sobie z dekalogu te przykazania, które mu pasują, reszte chce wygumkować i milczeć o nich. Dlaczego to robi? Może dla własnej wygody, może z powodu lenistwa, może dlatego, że jedniak z Bogiem nie mu drodze…

54321
(11 głosów. Średnia 4.82 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *