Przyjdź Duchu święty!

Autor w
525
Przyjdź Duchu święty!

Młody Karol Wojtyła mając kilknaście lat niezbyt przykładał się do służby ministranckiej, nie był zbyt gorliwy. Zauważył to jego tato i powiedział mu: “Karol, ty się chyba za mało modlisz do Ducha św.” Potem stary papież wspominał, że od tego momentu nie było dnia, żeby nie modlił się do Ducha świętego.

Pewnie w rangingu naszych modlitw pierwsze miejsce zajmuje Jezus, potem Maryja, jakiś ulubiony święty. I dobrze. Często jednak zapominamy o Duchu świętym, jest ON gdzieś na końcu, traktujemy GO jak “piąte koło u wozu”.  Jednakże bez Niego w życiu byśmy sobie nie poradzili… Duch święty jest duszą Kościoła, a bez duszy umiera.

Ktoś powiedział, że jeśli człowiek ma zakmnięte serce na Ducha świętego to udusi się sobą! Gdzie nie ma Ducha tam panuje zaduch. Trzeba porządnego przewiewu by oszczyścić wewnętrzną atmosferę skostnienia, starych i chorych przyzwyczajeń i słynnego “bo zawsze tak było” – szczególnie niektórzy z księży uwielbiają powtarzać “zawsze tak było”, a Duch święty jest twórczy przecież!

“Proszę księdza od kilkunastu lat jeżdżę do pracy tą samą drogę, ale teraz coś mnie tchnęło, żeby pojechać inaczej. Poszedłem za tym natchnieniem. Okazało się potem, że na tej trasie był wypadek śmiertelny, może już by mnie nie było”! Nie coś mnie tchnęło, ale KTOŚ! Duch święty współpracuje z tymi, którzy żyją z Nim w relacji!

Codziennie rano jak wstaje odmawiam krótką modlitwę: “Przyjdź Duchu święty”. Zaledwie kilkanście sekund, a ON cały dzień jest przy mnie, we mnie, w relacjach, w obowiąkach, w pracy. Zaprzyjaźnijmy się z Duchem świętym, a będą działy się cuda w naszym życiu!

54321
(16 głosów. Średnia 4.94 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *