współczesne "trądy"...

Autor w
82
współczesne "trądy"...

(Mk 1, 40-45)
Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: “Jeśli zechcesz, możesz mnie oczyścić”. A Jezus, zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: “Chcę, bądź oczyszczony”. Zaraz trąd go opuścił, i został oczyszczony. Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: “Bacz, abyś nikomu nic nie mówił, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”. Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Trąd to paskudna zaraza. Był chorobą społeczną SEPARUJĄCA ludzi chorych od zdrowych, uważany był jako przekleństwo. Trędowaci byli więc wyrzutkami odłączonymi od reszty wspólnoty, których zdrowi woleli unikać. Powinni byli przebywać w miejscach odosobnionych, chodzić z odkrytą głową, nosić odpowiednią odzież, a gdy tylko spostrzegli, że ktoś nieświadomie zbliża się do nich, musieli wołać: „Odstąpcie (są) nieczyści!” (Lm 4,15).

Historia lubi się powtarzać… Żyjemy w świecie nowego trądu – koronawirusa, który zbiera niezłe żniwo. Nie proszony włazi w ludzi i zaraża, nie pyta o wiek, statut, religie, pochodzenie. Nic go nie interesuje. Cel jest jeden – uśmiercić człowieka. Jest bezwzględny, czai się tuż za rogiem. SERPARUJE ludzi od siebie, zdrowych od chorych, bliskich od bliskich, przyjaciół od przyjaciół, wywołuje lęk i strach. Potrafi doskonale ludzi DZIELIĆ. Pojawia się pomoc medyczna – szczepionka, która na ten czas jest jedyną względną ochroną. I tu pojawia się problem. Bo również i ona DZIELI. Przyjąć, nie przyjąć. Pomaga, nie pomaga. Różne zdania, różne opinie różnych ludzi. Odpowiedzią jest tutaj WOLNOŚĆ sumienia. I każdy powinien ją uszanować. Kto chce niech się szczepi, kto nie chce, niech się nie szczepi. Ale niech nie zmusza, nie dzieli, nie SEGREGUJE bo to jest CHORE. Z tego co wiem segreguje się śmieci, a nie ludzi. Niestety wolność się łamie pod płaszczykiem prawa. Już nie idzie patrzeć, a tym bardziej słuchać niektórych ministrów codziennie starannie upudrownych w telewizji i sugerujących przymus szczepień wszystkich . Robi się to często sprytnie i w białych rękawiczkach.. Dziękuje się niezaszczepionym w miejscach pracy, zwalniając ich, obcinając pensje, traktuje się ich jak ludzi drugiej kategorii. Ogranicza się im bezprawnie wiele praw, ba nawet niektórzy biskupi (!) za granicą “pokazują różki”,  zakazują księżom bez tzw. paszportu covidowego udzielać sakramentów, posługiwać. W Polsce w jednej diecezji biskup w ramach kolędy powiedział, że wierni mają prawo, by kapłan przed wejściem pokazał paszport covidowy. Bzdura i nonsens I BEZPRAWIE. Synagoga Szatana rośnie w siłę, kościoł antychrysta powoli się rozwija, to wszystko jest ZAPOWIEDZIANE w Piśmie.  Ślepi nie widzą, gusi nie słyszą, i tak pozostanie, co poradzić. Trzeba zrzucić proch i iść dalej. By się nie skalać takim myśleniem.

Trędowaty szedł do Jezusa, bo jedynie ten go nie wykluczył, nie zasegregował. DOTKNĄŁ GO! I uzdrowił. Może przyjdzie taki czas, że tylko bezpośrednia trzeba będzie iść do Jezusa i przed nim paść na kolana, bo on będzie jedynym, który nie będzie dzielił ludzi, może nawet i kapłani ulegną poprawności politycznej, dadzą się wkręcić i nie będą wpuszczać niezaszczepionych do Kościoła, może to oni, ci, którzy powinni wskazywać do Niego drogę, zamkną ją. Ale czy to wtedy będzie jeszcze Kościoł Jezusowy czy już nie, czy ohyda spustoszenie wlezie i się zadomowi? Czuwajcie…

54321
(9 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *