ZA CZYM BIEGAM?

Autor w
1047
ZA CZYM BIEGAM?

(Mk 10, 17-30)
Gdy Jezus wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: “Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu rzekł: “Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę”. On Mu odpowiedział: “Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości”. Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: “Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną”. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Na pierwszy rzut oka wzorowy młodzieniec! Pobożny! Przestrzegający prawa. Chciałoby się powiedzieć: wzór-konspekt! Ale…Właśnie zawsze jest jakieś ale, jakieś schody, trudne do pokonania. Ciekawa informacja, że po ludzku miał wszystko, mimo młodego wieku. Zaczepia Jezusa by zapytać Go co ma zrobić, żeby dostać się do nieba. Często myślimy, że niebo będzie otwarte dla nas w zamian za kilka modlitw, trochę pomocy komuś, itd. Nie na tym rzecz polega. Bo to wszystko można robić…bez wiary, bez miłości, tylko dlatego, bo prawo religijne tak nakazuje, z jakiegoś lęku, a nawet na pokaz. O co chodzi w drodze do nieba? Żeby zostawić siebie na ziemi, pozwolić się, że tak brzydko powiem “zużyć”, nie oszczędzać się, “sprzedać wszystko co mamy”, czyli nie być przywiązanym do materii, mieć do tego dystans, żeby to wszystko nie przysłoniło mi drogi do Boga. Bo dla wierzących “wszystkim czym mamy” jest ON. Zostawić to, co jest zbędne i postawić na Boga. Bóg jedyne BOGactwo! A w co, bądź w kogo ja inwestuje? Za czym czy za kim tak biegam?

54321
(8 głosów. Średnia 4.5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *