3=1...

Autor w
204
3=1...

Dziwna matematyka, Boża matematyka. U Niego 3=1! Pewnie byśmy odrazu dostali pałe na wstepie, gdyby to usłyszała jakaś matematyczka. O zgrozo! Jak to jest z tym Bogiem? 1 BÓG, 3 OSOBY? Da się to pojąć? OCZYWIŚCIE, ŻE NIE DA SIĘ! Boga nie da się pojąć… do końca, bo jest On TAJEMNICĄ! W życiu duchowym nie chodzi o to.  aby rozbierać Boga na czynniki pierwsze, owszem trzeba Go zgłebiąć, poznawać, na tyle na ile się da, ale w pewnym momencie trzeba po prostu klęknąć i powiedzieć sobie “jestem za głupi” na to wszystko. W spotkaniu z Bogiem trzeba przede wszystkim pokory, i to wielkiej pokory. Trzeba klęknąć i otworzyć serce dla TRÓJCY ŚWIĘTEJ,  jest ona dla chrześcijanina wzorem miłości wspólnotowej, jedności i doskonałej korelacji.

Taką “małą trójcą” jest rodzina – ojciec, mama, dzieci. Oni są wspólnotą przesiąkniętą miłością. Wspólnotą nierozerwalną choć nie zawsze  idealną, ale na pewno do tego dążącą. Idealizm to pogańskie myślenie, w chrześcijaństwie idzie o coś więcej , idzie o świętość!

Każdy dzień zaczynajmy i kończmy w imię Trójcy: w imię Ojca i Syna i Ducha św, a z pewnością doświadczymy ogromu jedności, miłości i pokoju w naszym życiu! I takim sposobem kreślimy na sobie marzenie, że chcemy tej świętości dotknąć!

54321
(6 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *