Ciało Boga...

Autor w
104
Ciało Boga...

Nie mam zamiaru skupiać się na dzisiaj na tym, że nie ma wielkich procesji Bożego Ciała ulicami miast i wiosek bo to jest drugorzędne. Boże Ciało jest i bez procesji. Może Bóg robi nam małego figla, bo chce przejść w innej procesji, procesji z tabernakulum do naszego serca. Tą drogą chce iść! Chce nas obudzić i wyrwać z matni pustej religijności, religijności łażonej stąd-dotąd nie wiadomo po co, bo tak część wiernych w procesji szła, jadła lody, gadała, paliła papierosy itd. Nawet nie zdążyli się pomodlić, mechanicznie jakby-klękali czy kucali i wstawali i szli bezwiednie….Tak bezwiednie i bezmyślnie…Nie wiadomo skąd i dokąd… Niby w procesji ale bez Komunii w sercu, bez komunii  z drugim człowiekiem, w zawiści, zawziętości. Czy TAKIE procesje Mu się podobają, czy takie procesje się liczą?

Bóg-Chleb chce przyjść do naszych serc, chce żebyśmy w końcu na serio potraktowali TĄ procesje, żebyśmy przez grzech nie blokowali MU wejścia. Bóg stale wybiera się do człowieka, On zawsze idzie w naszą stronę, ale to MY mamy swoje drogi, niekoniecznie do Boga prowadzące. Idziemy po swojemu, łazimy bezwiednie po tej ziemi!

Dźwigam Jego Ciało w każdej mszy świętej i nadziwić się nie mogę jaki ON lekki! A moje serce ciężkie jak powietrze przed burzą. Złap mnie za rękę Boże i chodź ze mną w tej dziwnej procesji jaką jest życie…Co bym doszedł tam gdzie dojść powinieniem!

 

54321
(14 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *