DOM, NIE HOTEL!

Autor w
1269
DOM, NIE HOTEL!

(Łk 12, 35-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: “Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie.

Nie jest łatwo ani przyjemnie w trakcie życia myśleć o śmierci. Bo to przecież, jak często sobie tłumaczymy, jeszcze nie teraz! Jeszcze przyjdzie czas by pomyśleć o śmierci, hmm, a może nie przyjdzie, może tego czasu mam już bardzo niewiele. Przecież jeszcze jestem młody, zdrowy i w ogóle. Tak, ale nie mogę być naiwny myśląc, że śmierć dotyczy tylko staruszków, chorych i w ogóle. Skąd ja to mogę wiedzieć czy dzisiaj nie zapuka siostra śmierć do moich drzwi? Może będę musiał spojrzeć jej w oczy!? Czy jestem gotowy na to najważniejsze w życiu spotkanie? Face to face z Jezusem? A może za bardzo jestem przywiązany do tej biednej ziemi, do rzeczy, do materialnści, wtedy oczywiście trudniej odeść, zostawić to wszystko. Chrześijanin to człowiek, który żyje nadzieją nieba, który nie boi się wyjść z tego kiepskiego hotelu jakim jest ziemia, bo wie, że to dom, a nie hotel jest przeznaczeniem człowieka!

54321
(10 głosów. Średnia 4.4 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *