"Kler"...

Autor w
393
"Kler"...

Obejrzałem z moimi znajomymi film “Kler”, dlatego teraz mogę się na ten temat wypowiedzieć. Wcześniej ludzie, młodzież zaczepiali mnie i pytali: “co ksiądz myśli na temat tego filmu?”. Powiem szczerze, że po obejrzeniu go ogarnął mnie smutek, wielki smutek w sercu. Ponieważ ten film pokazuje nasze grzechy, grzechy duchowieństwa. Pokazuje walkę o władzę, chore ambicje księży, którzy chcą zrobić karierę na Jezusie, pokazuje biskupów i księży zepsutych przez pieniądz, pedofilię, pokazuje alkoholizm tak wielu dotkniętch samotnością, pokazuje pasterza-arcybiskupa, który jest apodyktyczny  i “dba o własny brzuch” i wiele innych grzechów ludzi Kościoła

Uważam, że ten film nikogo nie obraża, przynajmniej ja nie czułem się obrażony. To nie jest “atak na Kościół” jakby chcieli niektórzy. To nie jest żadne bluźnierstwo ani zgorszenie.”Nie wyrządzi on więcej szkody, niż Kościół uczynił sam sobie” – powiedział o. Szustak – “Myślę, że ten film wręcz pomoże”.  Nie rozumiem tych wszystkich fanatyków, którzy zakazują oglądania go i podpisują tysiąc bezsensownych petycji. Jesteśmy wolni. Chcesz – obrzejrzyj, nie chcesz – nie oglądaj! Film jest na pewno przerysownany, brakowało mi tutaj jakichś obiektywnie pozytywnych postaci “kleru”, ale może taki był zamysł reżysera, nie wiem. Znam osobiście wielu wspaniałych i szlachetnych księży, szeregowych, którzy nie idą w kościelne układy i układziki, którzy żyją Ewangelią i za to często dostają po łbie.

Na pewno ten film nam kapłanom daje wiele do myślenia. To są takie przeszło dwugodzinne “rekolekcje”.  Dobrze, że jest nakręcony, bo tak mi się wydaje, że ma za zadanie od-bóstwić patrzenie na księży. Owszem ksiądz jest człowiekiem, tylko człowiekiem, upada jak każdy ulepiony z tej samej gliny, ale szkopuł w tym, że od księdza się więcej wymaga, bo “komu więcej dano od tego więcej wymagać się będzie”.Wiem jedno, że ksiądz musi mieć wokół siebie ludzi, przyjaciół i biskupa-ojca a nie despotę, urzędnika, który nie ma dla “szarego księdza” czasu i nie umie słuchać. To pomyłka taki biskup! Nawet jak ksiądz upadnie to ma go zawsze kto podnieść…

“Człowiek, który nie ma wiary (…) po tym filmie jej nie odzyska” – zgadzam się z tymi słowami o. Szustaka. A człowiek, który ma wiarę raczej jej nie straci. . Dalej kontynuuje: “Potraktujmy ten film jako wezwanie do nawrócenia” . Po co krytykować, jak trzeba się nawracać, dobrze to wiemy my-księża!

54321
(16 głosów. Średnia 4.25 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *