PRYMICJANTOWI - KS. KAMILOWI OSTROWSKIEMU!

Autor w
592
PRYMICJANTOWI - KS. KAMILOWI OSTROWSKIEMU!

To było gdzieś z siedem lat temu. Dostałem wiadomość na blogowego e-maila. Napisał młody chłopak, że chciałby się spotkać i porozmawiać o powołaniu, rozeznać. Przyjechał pociągiem, chudy, wątły i przestraszony a dzisiaj? Też chudy i wątły – jeszcze! – ale już nie przestraszony, pełen mocy Ducha świętego, namaszczony. Włosi mówią „sempre coraggio” – zawsze odwagi! Idź Kamilu w kapłaństwo z odwagą Ducha świętego! Nie inaczej!

Przyjeżdżał potem jeszcze wiele razy, wiele wypitych kaw, rozmów, potem seminarium i dziś już kapłaństwo.W styczniu przyjechał i zapytał czy powiem mu kazanie na mszy prymicyjnej. Zaszczyt i stres, ale pocieszam się tym, że on dzisiaj ma większy stres niż ja.

Chcę Cię dzisiaj zapytać:

Ks. Kamilu po co zostałeś księdzem?
Mówią, że kto ma księdza w rodzie tego bieda nie pobodzie. Nie martw się, przecież twoi koledzy dorobią się pewnie większego majątku i będą przy tym niezależni. Nie będziesz najbogatszy.

Po co zostałeś księdzem?
Przecież nie użyjesz własnego ciała, będziesz odarty z dotyku, z bliskości, tylko zimna poduszka będzie na Ciebie czekać i Ci towarzyszyć.. Twoi koledzy będą sobie uprzyjemniać codzienne szare życie. Wiele nocy nie prześpisz z udręki czystości, z tęsknotą za dotykiem, tęsknić będziesz pewnie za żoną i dziećmi, których nigdy mieć nie będziesz.

Po co zostałeś księdzem Kamilu?
Przecież ludzie będą Cię oszukiwać. Chodzić do kościoła a żyć po swojemu, uśmiechać się będą do Ciebie a za plecami obmawiać, bo nienawiść ważniejsza od miłości bywa. Powiedzą, że są katolikami, ale takimi co wierzą a nie praktykują, bo Ty i Kościół do niczego im niepotrzebni.

Po co zostałeś księdzem?
Przecież „zjedzą” i zniszczą Cię w szkole. Wyśmieją religię, a ty będziesz słuchał jak lekceważą Boga, a tobie nie będzie wolno złego słowa powiedzieć, wyrzucić ich za drzwi. Nic sobie z tego nie będą robili.

Ks. Kamilu po co zostałeś księdzem?
Zostawią cię w chorobie. Bo po co komu chory ksiądz, niewydajny, niezdatny do pracy. Sam będziesz chodził za lekarzem, kupował lekarstwa, z dnia na dzień wegetował, słabł, w końcu się zestarzejesz w swojej samotności i będziesz tracił nadzieję na ludzką i kapłańską życzliwość. Chociaż może ta kapłańska życzliwość umieści Cię na starość w domu seniora…

Po co zostałeś księdzem?
Przecież Kościół przemija, jest zacofany, nieżyciowy. Sekty się panoszą. Młodzież przejdzie na buddyzm, harry kriszna albo na nową religię „wszystko mi wolno i wszystko miwisizm”. Nie będzie miał kto chodzić na mszę czy majowe, z religii się wypiszą.

Po co zostałeś księdzem Kamilu?
Przecież będziesz popełniał błędy jak każdy inny człowiek. Będziesz patrzył na kolegów, co odchodzą z kapłaństwa, zniechęcał się grzechem, przerażał słabością Kościoła i w Kościele. Gonić cię będą pokusy od rana do wieczora.

Po co zostałeś księdzem?
Przecież świat jest antyklerykalny. Będą mówić, żeś czarny, wysyłać na księżyc, na ulicy wyśmiewać, nie rozumieć sutanny ani poświęcenia, wmawiać mieszanie się do polityki, wytykać nudne kazania, katechezy, spowiedzi, nabożeństwa i śpiew, jak ci gardło zachrypnie.

Po co zostałeś księdzem Ks. Kamilu?
Jak i tak nie będą cię słuchać. Będą patrzeć na zegarek na każdym kazaniu, choćbyś mówił jak święty i mądry. Będą grać w Ewangelicznego Toto Lotka wybierając przykazania, upierać się, że nie można wprowadzić Ewangelii w życie. Będą bronić grzechu, bo dla nich przyjemny. Wcale się nie poprawią, bo im nie zależy. Filmy będą oglądać po 4 godziny a w kościele nie wystoją nawet 3 kwadransów.

Po co zostałeś księdzem?
Będą przecież niewdzięczni. Bo swoje i tak wiedzą. Poświęcisz godziny, będziesz styrany, a czasem nawet nie usłyszysz dziękuję, otworzysz szczerze swoje serce a oni przed Tobą je zamkną, wyciągną rękę po materialną pomoc, ale palcem nie ruszą, by kościół posprzątać. Będą robić łaskę, że do kościoła chodzą.

(parafraza własna na podst. teskstu ks. Węgrzyniaka)

Po co TY zostałeś księdzem?

Ubrany jak zwycięzca a niszczony jak zbrodniarz.

Powołany przez Boga a odrzucany przez ludzi.

Mający niebo w ręce a wygnany na ziemi.

Mówiący prawdę a fałszywie oskarżany.                                                                                     

Niosący dobroć a zalewany niechęcią.

Dający życie a uśmiercany bez końca.

Mimo wszystko, księże KAMILU, pamiętaj, że nie wszyscy tacy są, NIE WSZYSCY, dlatego, proszę Cię:

Nie bądź biurokratą, urzędasem, który tylko podlicza i zapisuje ile pogrzebów, ślubów, chrztów, rozdanych komunii, nie bądź niewolnikiem ksiąg, rytów, centymetrów, obrzędów i mankietów,  otwórz się na Ducha świętego i ceruj Bożym słowem pokiereszowane ludzkie serca głodne Boga. Oni tego potrzebują.

Nie bądź księdzem niedostępnym, tylko takim „od do”, zabarykadowanym na cztery spusty w swojej plebanii, otwórz się na Ducha świętego, zauważaj ludzi i miej dla nich czas, uśmiech, dobre słowo. Oni tego potrzebują.

Nie bądź materialistą z cennikiem za usługi, pamiętaj, że ludzie księdzu wszystko wybaczą, ale nie skąpstwa i chciwości, nie strzyż swoich owiec tylko je prowadź w Duchu świętym, nie w duchu mamony. On tego potrzebują.

Nie bądź księdzem na pół gwizdka, takim sobie, ni w pięć ni w dziesięć, mdłym, bądź charyzmatykiem, a największym charyzmatem niech będzie w Tobie miłość. Oni tego potrzebują.

Proszę Cię w  konfesjonale promieniuj miłosierdziem, bądź ojcem, ludzie na to czekają, a jak zaczniesz krzyczeć na ludzi i się wymądrzać to lepiej tam nie siadaj bo pokiereszujesz ich serca. Oni potrzebują ojca nie sędziego!

Ukochaj Eucharystię, dzisiaj to Twoja pierwsza, zawsze życzy się księdzu by wszystkie tak odprawiał jak tę. To nie realne, ale staraj się! Pamiętaj, że bez niej jesteś nikim  i odpraw czasem mszę świętą za siebie samego, jak nikt Cię nie widzi i daj MU swoje ciało umęczone grzechem i krew, która buzuje młodością, wymieszaną z łzami.

Bądź jak  Twój i mój przyjaciel, ks. Jerzy Popiełuszko, „księdzem, który nie dał się skleszyć”.

Po co zostałeś księdzem Kamilu, księże Kamilu? WŁAŚNIE PO TO! PO TO ZOSTAŁEŚ KSIĘDZEM, ŻEBY ICH KOCHAĆ!

Bo na miłość mogłeś odpowiedzieć tylko miłością. I TAKI BĄDŹ, TAK ŻYJ I TAK NAUCZAJ!  Nigdy nie wychodź do człowieka bez miłości, nigdy!

Dzieci, które widziały Matkę Boża z Medjugorje zapytały: „dlaczego Ty jesteś taka piękna?”. “Bo kocham – odpowiedziała, kochajcie a też będziecie piękni”

KOCHAJ, niech to będzie twój jedyny program, kochaj, a będziesz na pewno pięknym księdzem!

Przecież WŁAŚNIE PO TO ZOSTAŁEŚ KSIĘDZEM!!!

 

54321
(32 głosy. Średnia 4.81 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *