wciągaj Jezusa!

Autor w
178
wciągaj Jezusa!

(Mt 15,29-37)
Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział. I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając ze sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u nóg Jego, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu. Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby kto nie zasłabł w drodze”. Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić takie mnóstwo?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. Polecił ludowi usiąść na ziemi; wziął te siedem chlebów i ryby, i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do sytości, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Jezus nie należy do tych, którzy stale “nosi głowę w chmurach”. On twardo stąpa po ziemi. Dziś słyszymy, że ma pełne ręce roboty. Uzdrawia, przywraca władzę w nogach, wzrok, słuch, ale ma też świadomość, że tym biednym ludziom zaczyna burczeć w brzuchu, słyszy jak kiszki marsza grają. I robi mu się żal, trzy dni minęły a przecież ci ludzie mają żołądki, które dają o sobie znać, trzeba dać im nadzwyczaj w świecie jeść! Nie ma sumienie, żeby puścić tych biedaków głodnych. Angażuje apostołów. Jednak do sklepu za daleko, przy sobie mają tylko siedem chlebów i parę rybek. To tyle co nic… Jednak staje się cud, nikt nie odchodzi głodny, i jeszcze zostaje mnóstwo resztek…

Z Jezusem nie grozi ci głód, nawet jak masz przysłowiowe “nic”, jeśli Go w to swoje “nic” wciągniesz, zobaczysz cuda… “Wciągaj” GO każdego dnia w swoje sprawy, nie daj Mu spokoju, nigdy nie odejdziesz z niczym…Wciągaj Go w swój grzech, w swoja chorobę, w sytuację w której się znajdujesz. Wciągnij Go do swojej rodziny, pracy, przyjaźni. Wciągnij…

54321
(9 głosów. Średnia 5 z 5)
Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *